czwartek, 6 lutego 2014

Siła jest kobietą

    Styczeń był długi i męczący... Całe dnie w książkach, nad różnymi pracami zaliczeniowymi, ucząc się do sesji, a weekendy na rodzinnych imprezach, których było tak duużo, że mam już dość na cały rok... Na szczęście już po wszystkim! Sesja zdana za pierwszym podejściem :D Teraz czas na zasłużony odpoczynek :)
    Co pomagało mi przetrwać? Słowa, które sobie wciąż powtarzałam "siła jest kobietą!", więc ja też dam radę, uporam się z tym wszystkim, pokażę kamienną twarz osobom, które nie mogą zobaczyć, że jestem słaba, a przy okazji udowodnię samej sobie, że nie potrzebuję pomocy, że sama też potrafię! I udało się :) Okazuje się, że nastawienie ma ogromne znaczenie w tym co robimy, w całym naszym życiu. Gdybym była nastawiona na porażkę, zapewne bym poczuła jej gorzki smak, ale nawet nie dopuszczałam takiej myśli do głowy, odcięłam się od niej i szczerze Wam to polecam! Wiem, że czasem jest trudno - uwierzcie, doświadczam tego na co dzień - ale nic nie zaszkodzi spróbować powalczyć o swoje.
    Kolejną dobrą nowiną, był dla mnie telefon naczelnego, który zaproponował mi dodatkowe zajęcie w redakcji, a przy okazji pochwalił moją dotychczasową pracę, co ogromnie mnie podbudowało :) Nareszcie będę zajmować się tym, co konkretnie wiąże się z moimi studiami, czyli korekta i edytowanie tekstów, zanim trafią do druku ;) Zdaję sobie sprawę z tego, że dzień i noc przed wydaniem będę miała wyjęte z życia, bo to zawsze gorący czas, ale po prostu nie mogłam się nie zgodzić ;)
    Na koniec mam do Was ogromną prośbę! Wiem, że jesteście ludźmi o ogromnych sercach i na pewno los innych, a zwłaszcza małych dzieciaczków nie jest Wam obojętny, dlatego zajrzyjcie proszę na stronę http://pomocdlabasi.netstrefa.eu/ i jeśli tylko możecie, przekażcie 1 % podatku lub dowolną kwotę Basi! Ta śliczna dwuletnia dziewczynka jest chora na mukowiscydozę... Możecie tam przeczytać całą jej historię i dowiedzieć się chociaż częściowo, jak wyglądają poszczególne dni, których z każdą chwilę jest coraz mniej. Los Basi jest dla mnie szczególnie ważny, ponieważ pisałam o niej artykuł, kontaktowałam się z jej mamą i postanowiłam, że na tym nie poprzestanę, więc apeluję również do Was! Pomóżmy Basi!

P.S. Jak pewnie zauważyliście, po lewej stronie dodałam odnośnik do mojej szafy na vinted.pl. Może akurat uzupełniacie szafę, poszukujecie idealnej sukienki na imprezę lub na co dzień? :> Zapraszam do oglądania! Można negocjować ceny i prosić o dokładniejsze informacje ;) Niedługo postaram się dodać więcej rzeczy :) > klik <

39 komentarzy:

  1. Gratulacje! :) Owszem, nastawienie jest ważne, ale czasem trudno się odpowiednio nastawić. :)
    To musi być fajna praca... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wiem, ale warto próbować ;)
      Czasochłonna i może nudna, ale ja lubię dopracowywać teksty :D Zwłaszcza cudze, bo swoich to wiadomo, że nie :P

      Usuń
    2. To, że nudne, nie znaczy, że nie można tego lubić. To, że czasochłonne, nie znaczy, że nie satysfakcjonujące. ;) Co kto lubi. A jakie to teksty?

      Usuń
    3. Artykuły do lokalnej gazety, więc tematyka bardzo różna, ale głównie wydarzenia i informacje bieżące, bo recenzje i teksty do magazynu dopracowują sobie autorzy :)

      Usuń
  2. Ja również gratuluję :) Nie ma co się poddawać i trzeba walczyć masz rację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Takie niestety jest życie, czasem walczymy codziennie, ale lepsze to, niż bierność.

      Usuń
    2. Dokładnie tak :) Teraz ile masz spokoju od nauki? :D

      Usuń
    3. Do kolejnej sesji :D A tak serio, to muszę jeszcze szybciutko napisać i wysłać pierwszy rozdział licencjatu, ale zajęcia zaczynam 18 lutego ;)

      Usuń
    4. A jaki masz temat pracy? Troszkę czasu jest na odpoczynek ;)

      Usuń
    5. Proza Jacka Dehnela. Chcę się skupić na opisie postaci, ale muszę to jeszcze przedyskutować z moją promotorką :)

      Usuń
  3. Toś mnie zmotywowała :D Ja przystąpię do sesji dopiero 17.02, bo aktualnie dogorywam na anginę, a w chwilach zwątpienia i sesyjnego przemęczenia przypomnę sobie ten wpis :)
    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D O, to wczoraj zaczęłaś i jak idzie? ;>

      Usuń
  4. To gratuluję :)
    To cudowne uczucie robić to co się kocha a jeszcze za to Ci płacą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, idealne wyjście :) Zawsze marzyłam o pracy, która będzie mi sprawiać przyjemność, dlatego tym bardziej się cieszę, że idę w dobrym kierunku :)

      Usuń
  5. hej, moja droga! kilka dni temu rozmawiałyśmy, a Ty się nawet tą pracą nie pochwaliłaś! nie ładnie ;) ale gratuluję mocno, mówiłam Ci już, że jestem z Ciebie strasznie dumna? że robisz to co kochasz i się nie poddajesz :))

    i to prawda, że siła jest kobietą. to hasło towarzyszy mi od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, jakoś zapomniałam, chyba za krótko rozmawiałyśmy :P Ale dowiedziałaś się stąd :D Dziękuję Ci bardzo, że mnie tak doceniasz :*

      Mi też, bez niego byłoby ciężko :)

      Usuń
  6. Łaaa, gratulacje! Jednego i drugiego! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Korekta i edytowanie tekstów <3 praca marzenie :) zazdroszczę i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie się doczekałam :) Tobie też się uda! ;)

      Usuń
  8. Dobre nastawienie jest bardzo ważne, w chwilach zwątpienia bardzo się przydaje, bo bez niego byłoby znacznie gorzej. Ja też ostatnio bardziej uwierzyłam w to, że jestem silna i potrafię walczyć o swoje, muszę powiedzieć że jest mi lżej, oraz cieszę się z tego powodu. Ciekawy masz kierunek studiów, a poza tym nie ma nic lepszego niż to, jak ktoś docenia naszą pracę, twierdzi że to co robimy, jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie mam w zwyczaju popadać w skrajny pesymizm, więc jakoś się w takich chwilach trzymam :) To dobrze, każdy z nas potrzebuje takiej dawki siły :)
      O tak, wspaniale jest usłyszeć z ust naczelnego takie pochwały ;)

      Usuń
  9. nic, tylko pozazdrościć spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuuuulacje zdanej sesji :) same dobre wiadomości u Ciebie super super :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiara we własne możliwości (raczej w to, co się musi zdarzyć :P) to podstawa. Ja obawiałam się trochę jedynego egzaminu w sesji, jaki miałam (resztę zaliczyłam w zerówkach, szaleństwo), bo był z okropną wykładowczynią, która zawsze potrafi wymyślić coś na naszą niekorzyść, ale okazało się, że strach nie był potrzebny :D Więc gratuluję zdania sesji i awansu! Bo chyba tak to można nazwać, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak to mówią, pozytywne myślenie to już połowa sukcesu ;) gratuluję sesji i pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja się zastanawiałam, gdzie Cię wcięło :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to podstawa jesli samiw siebie nie wierzymy to kto w nas uwierzy takze gratuluje zdanej sesji :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulację! Siła jest kobietą, udowodniłaś to w pełni :)

    OdpowiedzUsuń