Britney Spears "My Only Wish"
Pierwszego Mikołaja pamiętam z przedszkola. Mama upamiętniła nawet ten moment na zdjęciu. I tak oto zdjęcie nr 1 przedstawia małą Holly w czerwonej sukieneczce (różowa nie wchodziła w grę), która odbiera prezent stojąc kilometr od Mikołaja i trwożliwie wyciąga ręce :P Z kolei na zdjęciu nr 2 musiała już usiąść na kolanach Mikołaja, który wyglądał dość znajomo, ale i tak przerażał Holly, która chyba nie była zbyt grzeczna w tamtym roku, więc siedzi niepewnie i wystraszona spogląda na odstającą brodę Mikołaja :D Po kilku latach okazało się, że Mikołaj i pan konserwator są do siebie strasznie podobni ;)
Pamiętam jeszcze Mikołaja z Centrum Handlowego, który wręczał książki i kasety z bajkami, a w tym roku sama muszę robić za pomocnika Mikołaja :)
A to prezenty dla mojej chrześniaczki: "Prawdziwa opowieść o św. Mikołaju" oraz czekoladowy Mikołaj.
A jakie są Wasze wspomnienia z dzieciństwa o 6 grudnia? Wierzyłyście w Mikołaja? :D
Pierwszego Mikołaja pamiętam z przedszkola. Mama upamiętniła nawet ten moment na zdjęciu. I tak oto zdjęcie nr 1 przedstawia małą Holly w czerwonej sukieneczce (różowa nie wchodziła w grę), która odbiera prezent stojąc kilometr od Mikołaja i trwożliwie wyciąga ręce :P Z kolei na zdjęciu nr 2 musiała już usiąść na kolanach Mikołaja, który wyglądał dość znajomo, ale i tak przerażał Holly, która chyba nie była zbyt grzeczna w tamtym roku, więc siedzi niepewnie i wystraszona spogląda na odstającą brodę Mikołaja :D Po kilku latach okazało się, że Mikołaj i pan konserwator są do siebie strasznie podobni ;)
Pamiętam jeszcze Mikołaja z Centrum Handlowego, który wręczał książki i kasety z bajkami, a w tym roku sama muszę robić za pomocnika Mikołaja :)
![]() |
| Dziadek Mróz już do mnie zawitał ;) |
A jakie są Wasze wspomnienia z dzieciństwa o 6 grudnia? Wierzyłyście w Mikołaja? :D




Kurde, ja nic nie pamietam. :P Znaczy wiem, że mój ojciec się przebierał, ale czy wierzyłam w Mikołaja nie mam pojęcia.
OdpowiedzUsuńTeż sobie sprawiłam prezent, mam nadzieję, że jutro będzie do odbioru. :D
Ja nie pamiętam kiedy przestałam wierzyć i kto mnie uświadomił, że on nie istnieje :P
UsuńJa sobie nie sprawiłam! Kupowałam tylko prezenty dla innych... :P
Szkoda, mogłabyś mu to wypominać. :P
UsuńA, no tak. Ja w sumie tak czy siak bym to kupiła, bez względu na to, czy jakaś okazja by była. :P
Może dalej wierzę :P
UsuńAle zawsze lepiej powiedzieć samej sobie, że to z okazji czegoś :D Mój Mikołaj jednak nie był tak domyślny i książki nie dostałam, więc możliwe, że kupię sobie sama na Święta :P
Życie jest zbyt krótkie, żeby czekać na okazję! :P
UsuńDobre to :D Nadaje się na jakąś tablicę do powieszenia w pokoju :P
UsuńTo zależy, jak się to interpretuje. :P A zresztą, nieważne jak! :P
UsuńNo właśnie :D
UsuńJa ostatnio oglądałam zdjęcia przedszkolaków z wizyty Mikołaja - wszystkie miały przerażone miny. :P
UsuńO, czyli nie tylko ja się bałam Mikołaja :D
UsuńWłaśnie nie wiem, czy Mikołaja, czy fotografa. :P
UsuńCiebie by się miały bać? No proszę Cię :P
UsuńEj, to nie ja robiłam zdjęcia. :P Jak ja robiłam w przedszkolu, to dzieciaki na mnie nie zwracały uwagi. :P
UsuńAaa, to wybacz :D
UsuńAż się buzia sama cieszy :-)
OdpowiedzUsuńPamiętam bardziej Wigilię i wyczekiwanie na Mikołaja. A że zawsze nas była cała chmara, to ciężko było znaleźć idealne miejsce przy oknie :-)
I pamiętam swój zawód, kiedy moja siostra boleśnie uświadomiła mi nieistnienie tegoż Świętego, pokazując schowek rodziców na prezenty ;-)
A nie, to u mnie w domu Mikołaj był 6 grudnia, a w Wigilię przylatywało Dzieciątko i tata zawsze zostawiał uchylone okno, a po kolacji prezenty pojawiały się pod choinką, a okno było zamknięte :D
UsuńOjj, to jest najgorsze w tym wszystkim :P Ja nie pamiętam kto mnie uświadomił, ale wiem, że później przeszukiwałam szafy :D
Szczerze mówiąc, nie pamiętam żadnego Mikołaja z dzieciństwa, chociaż rodzice się upierają, że ktoś z rodziny zawsze się przebierał (chociaż to akurat na Wigilię, nie Mikołajki).
OdpowiedzUsuńWszystkiego się zapamiętać nie da :)
UsuńU mnie na Wigilię było Dzieciątko :)
Może to było dla mnie rak traumatyczne, że o tym zapomniałam. :)
UsuńNie jestem pewna, czy podobają mi się takie przebieranki... Jestem ciekawa, czy do czasu, kiedy będę miała swoje dzieci zmienię zdanie.
Nie, wydaje mi się, że traumatyczne zdarzenia mocniej zapadają w pamięć, musiało być na odwrót ;)
UsuńJa tę tradycję akurat lubię, więc wszystko co związane z Bożym Narodzeniem cieszy mnie i jest piękne :) Oczywiście wszystko z umiarem! Wszędobylskiego brokatu nie znoszę :P
Ale zdarza się, że w wyniku traumy ludzie zapominają pewnych wydarzeń z dzieciństwa... Przynajmniej w serialach.
UsuńWiadomo, co za dużo to niezdrowo. A ci wszyscy Mikołaje w centrach handlowych i supermarketach i ozdoby świąteczne w sklepach już w listopadzie to dla mnie trochę za wiele.
Masz rację, też coś mi się kojarzy z jakiego filmu :) Najlepiej wiedzą to psychologowie :D
UsuńTeż tego nie lubię. Zaczyna się adwent, to okej, mogą już wyłożyć świąteczne produkty, ale też z umiarem ;)
Niektórzy chyba nie znają znaczenia tego słowa. :) Chcą nas po prostu przytłoczyć, zmusić, żebyśmy kupowali i kupowali... Biznes.
UsuńNo tak, po to przecież są reklamy i inne chwyty marketingowe. Ale najważniejsze, by nie dać się zwariować ;)
UsuńNie pamiętam swoich Mikołajek :P teraz to mój siostrzeniec przeżywa Mikołajki i wierzy w Mikołaja ;)) to jest takie urocze i słodkie ;))
OdpowiedzUsuńZwłaszcza, gdy taki mały szkrab mówi "Nie bój się Mikołaja. Mikołaj przyniesie prezenty!" :D
UsuńMi takich cudów nie urządzali ;P
OdpowiedzUsuńW przedszkolu? Nie było Mikołaja? :O
Usuńja dostałam pluszowego renifera od taty <3 ps. witam Cię po długiej nieobecności;*
OdpowiedzUsuńTe mikołajowe drobiazgi cieszą najbardziej :D
UsuńNo heej ;* Opowiadaj co tam słychać ;))
<3 sama słodycz.
Usuńco słychać? obecnie wcinam raffaello,było tak pięknie opakowane..moja słaba silna wola..
W te świąteczne opakowania? ;> Ja wcinam Magic Stars <33 Mój Mikołaj czyta w myślach :D
Usuńtaak <3 jak widzę te dekoracje świąteczne to jakoś tak nie umiem odmówić:D
UsuńWcale się nie dziwię, mam tak samo :D
Usuń